, pralka nie pobiera wody Forum 

pralka nie pobiera wody Forum

Zapiski spedytorki

Temat: Pralka Whirlpool - czy sie zepsula?
Pralka Whirlpool - czy sie zepsula?
Nie wiem, czy to pytanie na to forum, ale sprobuje...

Moja pralka zaczela sie dziwnie zachowywac. Przy pobieraniu wody jest bardzo
male cisnienie, o wiele mniejsze niz na poczatku - co moze byc tego
przyczyna? Kamien?

Po drugie mam wrazenie, ze pralka pobiera o wiele mniej wody niz na poczatku.
Kiedys przy praniu delikatnym, swetry doslownie plywaly w wodzie, teraz
zaledwie sa nasiakniete woda.

Pan z serwisu powiedzial, ze slabe cisnienie nie powinno miec wplywu na ilosc
pobieranej wody, po prostu pralka pobieralaby wode dluzej, ale do tego samego
poziomu. W tej sytuacji trzeba pralke zobaczyc.

Zanim przyjedzie serwis - nie chcialabym zeby naciagneli mnie na kosztowna
naprawde - byc moze ktos z forumowiczow spotkal sie z tym problemem? Czego
sie spodziewac? Jakich kosztow naprawy?

Bede wdzieczna za porade.
Źródło: forum.gazeta.pl/forum/w,217,17362808,17362808,Pralka_Whirlpool_czy_sie_zepsula_.html



Temat: Na co zwracać uwagę kupując pralkę?
Gość portalu: bonaso napisał(a):

> Mi
> chodzi jednak o coś innego. Planuję zakup pralki i zastanawiam się jakie
> funkcje powinna mieć dobra pralka za rozsądną cenę (powiedzmy do 1500-
> 1600zł). Proszę o sugestie...

o tym tez tu wielokrotnie pisano :)
ale egen: im wiecej obrotow, tym lepiej; musi byc energooszczedna i pobierac malo wody; automatyka wagowa to juz standard; moze miec tez szybkie programy, przydaja sie czasem

ale poszukaj na forum, w innych watkach - tam jest wiecej :)


Źródło: forum.gazeta.pl/forum/w,653,14386392,14386392,Na_co_zwracac_uwage_kupujac_pralke_.html


Temat: problem z pralką-ktoś pomoże?
problem z pralką-ktoś pomoże?
pewnie to nie to forum ale może jest tu ktoś kto zna się na pralkach.
mam pralkę whirpool-model sprzed 7 lat,najprostszy.od jakiegoś czasu jest z
nią problem-przy pobieraniu wody albo ją pobiera bez końca i bęben zapełnia
się po brzegi albo ta woda idzie bezpośrednio w kanalizację.efekt jest
taki,że pranie trwa i trwa bez końca.wg mnie jest to problem z programatorem i
w zw. z tym naprawa jest nieopłacalna.ale może ktoś z was ma jakąś inną
koncepcję? szkoda mi kasy na oddanie pralki do serwisu bo jak znam życie
zapłacę sporo tylko po to,żeby usłyszeć,że nie nadaje się do użytku albo
naprawa będzie kosztować 200 zł..
z góry dziękuję za porady:)

Źródło: forum.gazeta.pl/forum/w,653,104905991,104905991,problem_z_pralka_ktos_pomoze_.html


Temat: jaka pralke kupic?? :(
Ja też w ostatnim czasie przeżywałam podobne rozterki, ale wyboru już dokonałam
i jestem zadowolona. Na forum Remonty co jakiś czas pojawiają się podobne
wątki. Ja natomiast zgodnie z sugestiami forumowiczów i doświadczeniem rodziny,
kupiłam za ok 1400 zł model WFL 1600 Boscha 5 kg z załadunkiem od frontu.
Pralka ma automatyczny dobór wody (zresztą która teraz nie ma tego bajeru),
więc spokojnie mogę wyprać mniej (faktycznie jak mam mniej prania w pralce
pralka krócej pobiera wodę, więc coś w tym jest), ale w razie czego np. prania
pledu, kurtki bęben jest większy. Ponadto jest redukcja obrotów wirowania
800/600 (zatrzymanie wirowania), dodatkowe płukanie, program szybki i pranie
ręczne. Więc Boscha Maxx spokojnie mogę Ci polecić
Źródło: forum.gazeta.pl/forum/w,630,9055568,9055568,jaka_pralke_kupic_.html


Temat: Prasowanie, podwójne płukanie i pranie ubranek
nie wiem jak jest z tym podwójnym płukaniem - w mojej pralce jest
funkcja "dla alergików" czyli pobiera więcej wody i dokładniej
płucze.Używam czasem nawet teraz ale to dlatego, że lubię sypnąć
dużo proszku Dziecku piorę w dzidziusiu albo jelpie albo
loveli.Dorosłe proszki też toleruje, więc chyba jak się skończy
lovela przejdziemy już na normalne.Nie prasuję bo mała ma 10 razy
więcej ciuchów niż ja i chyba bym oszalała.Nie prasuję od kiedy na
tym forum przeczytałam wątek nt, ktoś pisał że nie prasował nawet do
szpitala - moja mała miała wtedy ze 4,5 mies a ja prasowałam ciuchy
po obu stronach - DZIĘKI DZIEWCZYNY ZA TAMTEN WATEK jakieś 18
miesięcy temu.
Źródło: forum.gazeta.pl/forum/w,15302,94145113,94145113,Prasowanie_podwojne_plukanie_i_pranie_ubranek.html


Temat: Bluszcz mi schnie !!!


Witam na forum Gazety!
Ot i znalazł się prześmiewca, u roślin wiele chorób zarówno fizjologicznych
spowodowanych błędami w uprawie jak i infekcyjnych powoduje opadanie liści.
Dlatego podaję nie jedną, ale wiele przyczyn. Osoba pytająca powinna wówczas
sprawdzić czy podłoże jest za suche czy ciągle stoi tam woda. Innej możliwości
opisania tego nie ma! To tak jak z naprawą pralki. Krok po kroku za pomocą
pytań eliminujemy poszczególne ewentualne przyczyny awarii. Niestety rośliny są
o wiele bardziej skomplikowane niż pralka Frania stąd również ilość pytań jest
czasem zbyt duża i niektórzy tego nie wytrzymują.

Jeśli zaś chodzi o gazety z kiosku „Ruch” to miałem na myśli nie takie
wiadomości, lecz np. opowieści o ciasnej doniczce, dzięki której roślina nie
rośnie w korzenie tylko pnie się jak oszalała do sufitu.
Takie podejście mieli również japończycy, którzy stopy ukochanych kobiet
wpychali w jak najciaśniejsze buty tak aby nie stopy rosły zbyt duże, bo małe
były jednym z kanonów piękna. Niestety nic to nie dawało i stopy wykręcały się
potwornie i degenerowały zamiast głupie nie rosnąć.
Jeśli roślina ma w genach zapisany rozwinięty układ korzeniowy to
jakiekolwiek próby ograniczenia jego rozwoju kończą się zahamowaniem jej
wzrostu. Dlatego dobre książki zwykle podają wysokość i średnicę pojemników do
uprawy danego gatunku.
Teraz skąd się biorą opowieści o małych doniczkach!
Wiele gatunków roślin wprowadzonych przez hodowców do uprawy doniczkowej to
odporne gatunki rosnące na ubogich glebach często nie mające możliwości na
wytworzenie rozległego systemu korzeniowego. Takie rośliny są wymarzone do
uprawy doniczkowej. Ale pod jednym warunkiem, że doniczka nie może być zbyt
duża! W obszernej donicy ziemia jest cały czas wilgotna gdyż roślina nie jest w
stanie pobrać aż tak dużej ilości wody. Podłoże szybko się zakwasza co
przyczynia się do gnicia korzeni. Trzymanie większości roślin w niewielkich
doniczkach sprzyja więc ich wzrostowi tym bardziej, że są one sztucznie
nawożone czyli podłoże może zawierać niewiele składników pokarmowych. W takiej
doniczce łatwiej kontrolować stan wilgotności podłoża, a przelanie rośliny jest
mało prawdopodobne. Stąd zapewne powstała bajeczka o tym, że roślina
nie „rośnie w korzenie”. Najlepszym przykładem takich roślin są kaktusy, które
najlepiej rosną w doniczkach O WIELE mniejszych niż średnica rośliny! Ale nie
dlatego że nie mogą rosnąć w korzenie, a dlatego że te korzenie są zdrowe!
Gniją i szybko marnieją gdy jest zbyt duża i za głęboka, a nawet w metrowej
średnicy doniczce korzenie nie urosłyby wiele większe! A kontrola nad
wilgotnością podłoża jest w wielkiej donicy bardzo trudna, jeśli już, bowiem
przelejemy roślinę to czeka ją kilka tygodni stania w wodzie zanim podłoże
przeschnie.

Jeszcze na temat bajeczek z prasy, to opowieści o podlewaniu np. 2 razy
w tygodniu. To bzdura! jak już pisałem pobieranie wody zależy od czynników
otoczenia i wielu innych rzeczy, które trudno nam ocenić. Prawidłowe jest
podanie np. „ziemia powinna przeschnąć przed następnym podlaniem” lub
że „powinna być stale wilgotna”. Naszym obowiązkiem jest tak często roślinę
podlewać, aby spełnić te warunki. W upalny dzień może to być dwa razy dziennie
w zimie w chłodnym pomieszczeniu nawet, co 4 tygodnie.

Przelewanie roślin to najczęstszy błąd uprawowy. Większość roślin
mieszkaniowych pada z powodu nadmiaru, a nie z braku wody. Przez kilka lat
prowadziłem obserwacje nad wytrzymałością roślin na przesuszenie. Niektóre
kaktusy wytrzymują nawet dwa lata bez podlewania stojąc zimą na podgrzanych
przez kaloryfer parapetach. Nawet takie wilgociolubne rośliny jak bananowce
wytrzymują nawet dwa miesiące bez podlewania. Zasychają im liście, ale po
podlaniu zaczynają pięknie i zdrowo rosnąć. Przesuszone rośliny możemy
odratować, zalanych raczej już nie.

I nie wyśmiewać się, z może nieudolnych prób przekazania wiedzy w liczących
kilka zdań odpowiedziach, ale jeśli coś nie jest całkowicie jasne pytać, pytać
i jeszcze raz pytać!
Pozdrowienia,
Jerzy Woźniak

Źródło: forum.gazeta.pl/forum/w,309,625330,625330,Bluszcz_mi_schnie_.html


Temat: Pampers czy tetra??
Tetra czy pampers???
beastyja 18.03.2004 18:50 odpowiedz na list odpowiedz cytując


Drogie doświadczone już Mamy- co prawda dopiero spodziewamy się Maluszka w
maju, ale już teraz chciałabym wiedzieć na co się nastawiać. Jakie właściwie
zalety ma tetra?Czy to naprawdę wychodzi taniej? A pampersy- jakie najlepsze?
Napiszcie,co Waszym zdaniem najlepiej służy Maleństwu.
Pozdrawiam- beastyja



• Re: Tetra czy pampers???
mini_27 18.03.2004 19:24 odpowiedz na list odpowiedz cytując


Kochana. Ja jeszcze w ciąży nastawiałam się, że przynajmniej przez pierwsze 3
miesiące będę używała pieluch tetrowych, ale już po pierwszym miesiącu życia
naszej Oli zrezygnowaliśmy. Powód był jeden - nie stac nas było na tetre. Na
początku malutka zużywała ich dziennie ok. 15. Pralka choć nowa aż czerwieniała
od ciągłego prania. Proszek przeznaczony dla dzieci jest bardzo drogi, tańsze
są tylko płatki ale one nas nie przekonały. Pralka na jeden cykl prania pobiera
ogromną ilość wody, drżałam więc o rachunek po pierwszym odczycie wodomierzy po
porodzie. Do pieluszek tetrowych używaliśmy ceratek, niby drogie nie są ale
musieliśmy je często wymieniać gdyż szybko żółkły i wyglądały nieestetycznie.
Niejednokrotnie ceratki te nie uchroniły śpioszków przed zmoczeniem trzeba było
więc kilkakrotnie przebierać dziecko w ciągu dnia. Częste przewijanie chłonęło
większą ilośc maści, chusteczek i zasypek co też niemało kosztuje.W nocy też
trzeba było non stop zmieniać pieluszkę co nie wychodziło na zdrowie ani mnie (
jeszcze mniej snu) i maluszkowi (rozbudzała się w trakcie przewijania). Tak
więc na skraju bankructwa zazęliśmy używać pieluszek jednorazowych.
Sprawdzilismy chyba wszystkie ogólnie dostępne i najlepsze dla nas są Bella
Happy. Zmieniam je średnio co 3 godziny. W nocy zmieniam raz. Daje to średnio 6-
7 pieluch na dobę. Duża paczka 74 pieluszki kosztuje nas 42 zl. Wystarcza na
ok. 2 tygodnie. Nie tracę już czasu na pranie, prasowanie, składanie.... Ten
czas poświęcam maluszkowi co napewno wychodzi mu na zdrowie.
Mam nadzieję, że odpowiedziałam Ci wyczerpująco Już dziś życzę szczęsliwego
i szybkiego rozwiązania. Pozdrawiam...



• Re: Tetra czy pampers???
toolateforyou 18.03.2004 22:19 odpowiedz na list odpowiedz cytując


przy pierwszym dziecku używałam tetry- córka miała uczulenie na pampersy
(ciągłe wysypki na pupie), ale zalet ma to faktycznie niewiele, za to sporo
problemów (m.in. przewijanie kilka razy w nocy, dzidzia się
rozbudza).Reszta "rozrywek" tak jak u poprzedniczki
Teraz przy synku od początku używam pampersów- jak się urodził były to Pampersy
New Born- są rewelacyjne!!! Potem jeszcze używałam Pampersów w większym
rozmiarze, ale finanse zmusiły mnie do przerzucenia sie na tańsze. Używam
takich TIP-owych z Reala i chwalę je sobie. Synek ma pupkę jak brzoskwinkę )
Życzę samych radości!!! Monika



• Re: Tetra czy pampers???
iwona-mama-majki 19.03.2004 12:43 odpowiedz na list odpowiedz cytując


Przede wszystkim wszystkiego najlepszego!!!
Dołączam się do poprzedniczek. Przed narodzinami mojej córki też myślałam że
będę używać tylko tetry ale jak sie okazało zaledwie dwa dni spędzone w
szptalu w tetrze właśnie sprawiły, że pupa mojej córci wyglądała fatalnie.
Teraz używamy tylko Pampersów i jestem z nich bardzo zadowolona.Zanim jednak do
nich doszłam próbowałam różnych i niestety okazało się, że na te tańsze mała ma
uczulenie. Tak więc pozostało zaciskanie pasa.
POZDRAWIAM



• Re: Tetra czy pampers???
edytka1973 19.03.2004 12:57 odpowiedz na list odpowiedz cytując


witaj i gratulacje !!!

ja nastawialam sie na tetre, kupilam ich az 40 !!!
do szpitala, moja polozna poradzila kupic papmersy, i po tych 4 dniach, juz tak
zostalo, naprawde rewelacja.
Mu uzywamy roznych, pampresy jednak sa najlepsze. polecam

pozdrawiam i zycze, jak juz przyjdzie na Was pora, szybkiego i szczesliwego
rozwiazania

edyta, mama bartusia(12.11.03)
www.zdjecia.bartka.prv.pl



• Re: Tetra czy pampers???
edorka1 19.03.2004 15:31 odpowiedz na list odpowiedz cytując


Jednorazowe pieluszki są niezastąpione. Dla mnie najlepsze są pampersy, a dla
maleństwa takie specjalne new-born z dużymi dziurkami na kupkę - super!!!
Naczytałam się sporo na forum, że jednorwzowe pieluszki mogą powodować
niepłodnośc u chłopców, ale zapytałam eksperta na forum i pediatrę i jeszcze
paru mądrych ludzi i wszyscy twierdzą że to bzdura, bo przegrzać się może
teoretycznie jądro dorosłego pana, ale nie maleństwa, które nawet nie wie co to
plemnik... Tak więc niech żyje pampers - tetra wcale nie wychodzi taniej, moje
dzieci nigdy nie miały odparzeń ani uczuleń na te pieluszki, a ja dzięki temu
mam więcej dla nich czasu i spokojniejsze nocki...

Źródło: forum.gazeta.pl/forum/w,572,10304108,10304108,Pampers_czy_tetra_.html