, Prime Champ Meterik 

Prime Champ Meterik

Zapiski spedytorki

Temat: Nonszalancki stosunek do pracy



Jesli trafiasz na dana lokacje, pracujesz na niej do konca kontraktu.

[/quote]

Miałabym co do tego zastrzezenia-niedawno(na wlasne zyczenie)opuscilam(jakze wspaniala firme Prime Champ). Mieszkałam 3 tygodnie na Sevenum i z tego co slyszalam na firmie niektorym paniom(w tym i mi)szykowala sie przeprowadzka na inny zaklad(ten bez wind i platform...Meterik bodajze...).
Źródło: forum.niedziela.nl/viewtopic.php?t=900



Temat: Pieczarkarnie Horst
Pani Grazyno w takim badz razie zapraszamy na grzybki do Holandii.Nie rozumie dlaczego nadal Pani siedzi w Opolu?
Oto cennik firmy Prime Champ oczywiscie za kg:
Male - 0,34 euro
Srednie - 0,27 euro
Wielkie - 0,17 euro
C II-2-45 - 0,16 euro
C II-2-60 - 0,16 euro
C II-3-65/80/100 - 0,11 euro
Value Pack - 0,19 euro
Baby button - 0,75 euro
50 euro zalozenie konta Rabobank (2 lata)
Zakwaterowanie 6 euro doba (mieszka sie w kilka osob) - kempingi (Horst,Meterik,Sevenum a takze Niemcy przy granicy z Holandia)
Cieply posilek - 3 euro (nakaz bo w innym wypadku i tak odliczaja)
Ubezpieczenie - 3 euro dziennie
Przejazd autobusem Polska-Holandia-Polska 95 euro
Zeby zarobic dniowke (8 godz pracy) wedlug minimalnego wynagrodzenia trzeba w tej firmie spedzic minimum 12 godz liczac wedlug Pani akordu.Mozna sobie dorobic ale chyba garba na plecach!!!
Acha i zapomnialem dodac o fikcyjnym szkoleniu ktore kosztuje 250 euro (ja to nazwalbym np kara za zerwanie kontraktu)
Nie bez powodu bylo tak glosno o tej firmie.Ludzie placza juz zaraz po przyjezdzie.
Zapomnialem dodac, iz nie jest to jedyna firma produkujaca pieczarki tak postepujaca!!!
Trzymajcie sie z daleka od grzybow, dobrze Wam Rodacy radze.
Pozdrawiam
Źródło: forum.niedziela.nl/viewtopic.php?t=1952


Temat: Nonszalancki stosunek do pracy
Do KrzysiekB z Venlo :
Historia firmy mnie nie interesuje, wazniejsze jest jak sie postepuje z pracownikami.Roznica pomiedzy Polakami z niemieckimi paszportami a Polakami z polskimi jest taka, ze Ci pierwsi juz swoje przeszli i wiedza duzo wiecej o swoich prawach niz Ci drudzy.Dlatego nie daja sie juz wiecej krecic.Przykladem moze byc i tu cytuje :
"Jako filia firmy Heveco B.V. do grudnia zawsze przestrzegalismy norm ATW i wynagrodzen. W grudniu zostal nam - jako pracownikom Prime Champ - przedstawiony projekt pracy w akordzie bez stawek godzinowych, bez dodatku urlopowego i bez platnych dni urlopowych - wszystko mialo byc jakoby "inclusive" w stawkach za kilogramy.
Projekt ten zostal storpedowany przez stalych pracownikow poslugujacych sie niemieckimi paszportami"
oraz
"Dyrekcja Meterika stanela zatem w grudniu w obliczu strajku ponad 40 profesjonalnych zbieraczy - postanowiono zatem pozostac przy regulach Heveco utrzymujac stawke godzinowa, wakacyjne, urlopowe i dodatek za wysoka wydajnosc".
Wniosek : projekt, ktory zostal stoperdowany przez pracownikow z niemieckimi paszportami zostal jednak narzucony tam, gdzie wiekszosc pracownikow to Ci z polskim paszportem.Tam nie grozilo widmo strajku, poniewaz pracujace tam osoby nie mialy pojecia jakie sa ich prawa.Sadze ze juz w niedlugim czasie firmy beda chetniej szukaly taniej sily roboczej np w Rumunii czy Bulgarii, bo Polscy pracownicy stana sie dla nich za drodzy i beda za duzo wiedzieli.

Czy uwazasz, ze 8,25 brutto na godzine to za duzo?Czy przypadkiem nie posiadacie w swojej firmie tzw. "norm" ktore kazdy pracownik musi wykonac i czy przypadkiem kolezanka-Holenderka jej nie przekroczyla?Dlaczego ciagle podnosicie poprzeczki, przeciez i tak pracuja wystarczajaco ciezko.Jak sam wspomniales, nowy pracownik jest na okresie probnym, zatem on dopiero uczy sie tej pracy i pewnie obawia sie, ze w porownaniu z bardziej doswiadczonym personelem wyjdzie bardzo "szaro".

Powiedz mi i forumowiczom na jaki okres wydawane sa pozwolenia dla Waszego polskiego personelu?Czy przypadkiem nie jest tak, ze osoba ktora zdecyduje sie na wczesniejszy powrot do Polski lub "nie sprawdzi" sie jako pracownik, chcac czy niechcac, jest nadal "uwiazana" z Prime Champ?

Dlaczego liczba pracownikow z uitzendbiur jest sukcesywnie redukowana?Pozwole sobie odpowiedziec na to pytanie, bo wniosek nasuwa mi sie sam.Mianowicie Polak z polskim paszportem wie mniej a tym samym jest o wiele tanszy zwlaszcza wtedy gdy pracuje na akord.

Co do fikcyjnej choroby Waszego pracownika mam tylko jedno pytanie : co powiedzial lekarz i czy wogole do niego dotarla?

Gdyby Polscy pracownicy z polskimi paszportami otrzymywali by, w rzeczywistosci a nie na papierze, minimalne wynagrodzenie, uwierz mi byli by bardzo wdzieczni i jak sadze nie byloby tyle szumu wokol Prime Champ.

"Od grudnia 2002 do stycznia 2006 pracowalem jako zwykly pracownik fizyczny w Heveco B.V. Zasuwalem z paletami, az po mnie pot ciekl, zaczynajac od stawki 7,37 na godzine. To wlasnie nauczylo mnie szacunku do pracy," - wydaje mi sie, ze Cie to nie nauczylo szacunku do pracy ale wyksztalcilo w Tobie strach przed jej utrata!Bojac sie stracic prace wolales godzic sie na wszystko.Twoje wynagrodzenie 7,37 w 2002 roku bylo chyba czyms wiecej niz minimalnym wynagrodzeniem, ktore jest oferowane teraz pracownikom w Twojej firmie!

Czy pracodawca zatrudniajac osobe (polski pracownik) wykupil ja sobie na wlasnosc?Czy wolne weekendy sie im nie naleza?Czy praca za 10 euro na godzine w Holandii jest nie mozliwa?

Godne traktowanie,uczciwe wynagradzanie i dobre warunki pracy motywuja pracownika i ucza go szacunku do pracy - takie jest moje zdanie.

Moj ton wypowiedzi nie byl obrazliwy i przeprasza jezeli go tak odebrales.Ja poprostu wiem doskonale jak to wszystko "funkcjonuje".

W weekend spotkam sie ze znajomymi w Horscie i Meterik to cos wiecej napisze o tej firmie.

Pozdrawiam.
Źródło: forum.niedziela.nl/viewtopic.php?t=900


Temat: Nonszalancki stosunek do pracy
Mialem okazje rozmawiac ze znajomymi, ktorzy mieszkaja w Horst i Meterik a co najwazniejsze ich znajomymi, ktorzy pracuja w tej nieszczesnej firmie i nie tylko tej.Zaraz pewnie ktos powie, ze kolejny gosc, ktory cos slyszal ale niedoslyszal.Dla wyjasnienia tej sprawy odrazu powiem, ze mozna przyjechac do kosciola w Meterik i tam zapytac o Prime Champ.Ludzie powiedza kazdemu, co to za firma i gdzie ich pracownicy mieszkaja.Pracownikow maja sporo.Mieszkaja w Meterik, Horst, Sevenum a takze w Niemczech przy granicy z Holandia (ponoc okolice Straelen).To co mi opowiedzieli mozna okreslic jednym slowem - paranoja!!!

Kobiety, ktore pracowaly na przelomie grudnia i stycznia mialy przepracowane 600 godzin i wiecej (srednio okolo 100 tygodniowo).Otrzymane wynagrodzenie za ten czas okolo 1300 euro plus zaliczki (max.50 euro tygodniowo).W sumie +/- 1550 euro.
Wniosek - pracodawca pieknie je "wywalil".

Wynagrodzenia na dzien dzisiejszy wyplacane sa w formie zaliczek (50 euro tygodniowo) i tu uwaga z gwarancja wyplaty reszty pieniazkow po zakonczeniu kontraktu, najczesciej po 3 miesiacach.
Dla mnie to jest kpina.Nie ma to jak otrzymanie wyplaty naleznych pieniazkow na 5 minut przed wyjazdem busa.Juz widze te wynagrodzenie wyplacane na podstawie godzin pracy zamiast stawki akordowej lub na podstawie godzin ale nie tej pracownika.

Kobiety nic nie wiedza na temat ubezpieczenia!Na pytanie:kto placi za ubezpieczenie,slyszy sie:chyba pracodawca.Od siebie moge tylko dodac, ze oczywiscie z wynagrodzenia netto pracownika.O ile wogle za nich placi.Przy okazji jeszcze wyciagnie monete z Belastingdienst na dofinansowanie do ubezpieczenia (zorgtoeslag), o ktorym pracownicy tej firmy nic nie wiedza, ze maja do tego prawo.

Paski wyplat - zgadza sie otrzymuja ale tylko te z kilogramami!Brak normalnych salarisow brutto/netto/dni pracy/godziny pracy/skladki socjalne/itp/itd poniewaz nie otrzymuja normalnego wynagrodzenia.Mam tu na mysli wynagrodzenie, ktore jest wyplacane za kazdy przepracowany okres (tydzien,4 tygodnie lub max. miesiac).

Traktowanie pracownika - nie bede nic o tym pisal bo mozna by ksiazke napisac.Oczywiscie wystawiam tu ocene naganna.

Rotacja w miejscach pracy pomiedzy placowkami nie zdaje sie potwierdzic z tym co mowil KrzysiekB.Pracownicy sa przenoszeni bez pytan i prosb."Dzis pracujesz tu, jutro tam".

Warunki mieszkaniowe.Z opisu znajomych, pracownicy mieszkaja w domach, barakach i campingach.Najczesciej przeludnionych, brak jakiejkolwiek prywatnosci, wieczna walka o prysznic, kuchenke itp.Brak dokumentu lub punktu w kontrakcie o oplatach (szkoda, bo w kazdej chwili oplata moze wzrosnac o np 100% lub wiecej szczegolnie wtedy gdy zaczniesz sie czegos domagac).Wiedza, ze placa 6 euro za dobe.

Podsumowujac chcialbym przestrzec przed ta firma.Wszystko to o czym grzmialy media zdaje sie potwierdzic.Szczegolnie po rozmowie z pracownikami produkcyjnymi.Firma nastawiona jest nie tylko na produkcje pieczarek ale rowniez na totalny wyzysk pracownika przez pracodawce.Rotacja w tej firmie jest bardzo duza i jak to okreslil Anthony firme taka mozna nazwac "obozem pracy".Placowka, na ktorej pracuje KrzysiekB wydaje sie w porzadku (chociaz jedna rzecz jest niedozwolona mianowicie wolne dni, ktore przypadaja na dni: piatek i poniedzialek - przerwa pomiedzy tygodniami pracy powinna wynosic 48 godzin, ale moge sie mylic) poniewaz takie bylo i jest chyba zalozenie dyrekcji tego zakladu.Ma byc wizytowka firmy i dzialac jak lep na muchy.

Czytelnikow tego topica przepraszam za odbiegniecie od tematu ale jakos tak wyszlo.Boli mnie jedynie jak ktos wypowiada sie o naszych rodakach pracujacych w Holandii czy gdziekolwiek indziej.Zwroccie uwage na kilka rzeczy, KrzysiekB pisze o nonszalanckim stosunku Polakow do pracy (zero motywacji, wycieczkowicze, spadku produkcji,wydajnosci polskich pracownikow o nowym pracowniku,ktory zwrocil uwage kolezance ze za szybko robi) a sam :


"Tak siedze sobie w firmie, troche zbulwersowany, i chcialbym sie z Wami podzielic garscia moich spostrzezen."


"Musze konczyc, bo jestem w pracy, ale ..."

Najlepiej mowic o kims niepatrzac na siebie.W oczach pracodawcy jest takim samym tanim Polakiem jak ja.

Ps.Panie Krzysztofie ma Pan wielkie szczescie, ze Panska matka pracuje akurat na tej placowce.Nie chcialby Pan widziec swojej matki pracujacej do 15 godzin dziennie 7 dni w tygodniu (szczegolnie podczas swiat Bozego Narodzenia) i otrzymujacej za ta prace psie pieniadze przy okazji byc ponizana i pomiatana.Pisze to dlatego poniewaz na codzien pracuje tam wiele kobiet, zon i matek.
Źródło: forum.niedziela.nl/viewtopic.php?t=900


Temat: Nonszalancki stosunek do pracy

Polacy w Holandii ostrzegają przed nieuczciwą firmą

Przekażcie wszystkim, którzy zamierzają podjąć pracę w Prime Champ, żeby tu nie przyjeżdżali - apelują - pisze Nowa Trybuna Opolska.

Po wpisaniu do wyszukiwarki internetowej nazwy "Prime Champ” w pierwszej kolejności wysypują się posty na forach internetowych.

"Okropnie wykorzystują. Praca trwa 17 godzin dziennie, na godzinę płacą 1,60 euro. Mało tego, jeśli nie wykona się normy, to kara wynosi 250 euro! Żeby wrócić do domu, na ręke dają 6 euro wypłaty. Lepiej siedzieć w domu za te pieniądze, bo można dużo stracić. Wiem bo właśnie wróciłam! - pisze na forum portalu gowork.pl XXX. Takich wpisów są dziesiątki. Ludzie ostrzegają się nawzajem przed zatrudnieniem w tej firmie.

"Przywożą i odwożą kobiety w nocy z Polski swoimi liniami (dojazd tymi liniami obowiązkowy), które muszą pracować od 6-22,23 bez możliwości kontaktu z otoczeniem. A następnie zaniżają płace poprzez wmawianie ludziom jakichś norm, a nie godzin (gdzie brak jest wydruków czasu pracy). Tym samym przekraczają prawo w zakresie: norm czasu pracy dobowych i miesięcznych, nie płacą za nadgodziny lub w ogóle nie płacą za przepracowany czas pracy.”

- To wszystko prawda - opowiada NTO członkini rady parafialnej z kościoła św. Faustyny Kowalskiej w Meterik. - Te kobiety przychodzą do parafii i płaczą prosząc o pomoc. Dostają głodowe stawki, a są przy tym zastraszane i szantażowane. Mają nakaz, żeby nikomu nic nie mówić. Dlatego boją się nawet podpisać pod skargą do inspekcji pracy. Nie wolno im rozmawiać z mediami. Gnieżdżą się w 16-20 osób na 80 metrach kwadratowych. To horror, jak Polacy, w dużej części z Opolszczyzny, są tam traktowani. Sama nie podam swojego nazwiska, bo mi też grożono konsekwencjami, za to, że "wtrącam się w sprawy firmy”. Ostrzeżcie wszystkich, którzy zamierzają podjąć pracę w Prime Champ, żeby tu nie przyjeżdżali. Nabór pracowników robi kobieta z Krasiejowa pod Ozimkiem.
Próbowaliśmy w piątek do niej zadzwonić, ale telefon był wyłączony (”abonent czasowo niedostępny”).

Rod von Diden, człowiek w Prime Champ odpowiedzialny za zatrudnienie Polaków, powiedział nam, że żaden z pracowników nie skarżył się na warunki pracy i płacy, ani zakwaterowanie. Zapewnił, że sprawdzi warunki, w jakich mieszkają Polacy.

Tymczasem środowiska polonijne już zainteresowały sprawą Meterik władze w Hadze. Wizytę w tej miejscowości i spotkanie z Polakmi zapowiedział sam minister pracy i spraw socjalnych Piet Hein Donner. Planowane są też kontrole inspekcji pracy oraz wizytacje związków zawodowych.

- Władzom holenderskim bardzo zależy na pracownikach z Polski - mówi Małgorzata Bos-Karczewska, redaktor naczelny gazety internetowej Polonia.nl. - Dlatego reagują na takie sygnały. Polacy -robotnicy często dają się wykorzystywać, bo nie znają tutejszego języka ani swoich praw.

Zrodlo: http://www.nto.pl/apps/pb...RWPRC/812794711
http://www.polonia.nl/pivot/entry.php?id=619#body


Źródło: forum.niedziela.nl/viewtopic.php?t=900


Temat: Minister odpowiada na pytania ...
A to na potwierdzenie o czym mowie:


Polacy w Holandii ostrzegają przed nieuczciwą firmą

Przekażcie wszystkim, którzy zamierzają podjąć pracę w Prime Champ, żeby tu nie przyjeżdżali - apelują - pisze Nowa Trybuna Opolska.

Po wpisaniu do wyszukiwarki internetowej nazwy "Prime Champ” w pierwszej kolejności wysypują się posty na forach internetowych.

"Okropnie wykorzystują. Praca trwa 17 godzin dziennie, na godzinę płacą 1,60 euro. Mało tego, jeśli nie wykona się normy, to kara wynosi 250 euro! Żeby wrócić do domu, na ręke dają 6 euro wypłaty. Lepiej siedzieć w domu za te pieniądze, bo można dużo stracić. Wiem bo właśnie wróciłam! - pisze na forum portalu gowork.pl XXX. Takich wpisów są dziesiątki. Ludzie ostrzegają się nawzajem przed zatrudnieniem w tej firmie.

"Przywożą i odwożą kobiety w nocy z Polski swoimi liniami (dojazd tymi liniami obowiązkowy), które muszą pracować od 6-22,23 bez możliwości kontaktu z otoczeniem. A następnie zaniżają płace poprzez wmawianie ludziom jakichś norm, a nie godzin (gdzie brak jest wydruków czasu pracy). Tym samym przekraczają prawo w zakresie: norm czasu pracy dobowych i miesięcznych, nie płacą za nadgodziny lub w ogóle nie płacą za przepracowany czas pracy.”

- To wszystko prawda - opowiada NTO członkini rady parafialnej z kościoła św. Faustyny Kowalskiej w Meterik. - Te kobiety przychodzą do parafii i płaczą prosząc o pomoc. Dostają głodowe stawki, a są przy tym zastraszane i szantażowane. Mają nakaz, żeby nikomu nic nie mówić. Dlatego boją się nawet podpisać pod skargą do inspekcji pracy. Nie wolno im rozmawiać z mediami. Gnieżdżą się w 16-20 osób na 80 metrach kwadratowych. To horror, jak Polacy, w dużej części z Opolszczyzny, są tam traktowani. Sama nie podam swojego nazwiska, bo mi też grożono konsekwencjami, za to, że "wtrącam się w sprawy firmy”. Ostrzeżcie wszystkich, którzy zamierzają podjąć pracę w Prime Champ, żeby tu nie przyjeżdżali. Nabór pracowników robi kobieta z Krasiejowa pod Ozimkiem.
Próbowaliśmy w piątek do niej zadzwonić, ale telefon był wyłączony (”abonent czasowo niedostępny”).

Rod von Diden, człowiek w Prime Champ odpowiedzialny za zatrudnienie Polaków, powiedział nam, że żaden z pracowników nie skarżył się na warunki pracy i płacy, ani zakwaterowanie. Zapewnił, że sprawdzi warunki, w jakich mieszkają Polacy.

Tymczasem środowiska polonijne już zainteresowały sprawą Meterik władze w Hadze. Wizytę w tej miejscowości i spotkanie z Polakmi zapowiedział sam minister pracy i spraw socjalnych Piet Hein Donner. Planowane są też kontrole inspekcji pracy oraz wizytacje związków zawodowych.

- Władzom holenderskim bardzo zależy na pracownikach z Polski - mówi Małgorzata Bos-Karczewska, redaktor naczelny gazety internetowej Polonia.nl. - Dlatego reagują na takie sygnały. Polacy -robotnicy często dają się wykorzystywać, bo nie znają tutejszego języka ani swoich praw.

Zrodlo: http://www.nto.pl/apps/pb...RWPRC/812794711
http://www.polonia.nl/pivot/entry.php?id=619#body



Pozdrawiam.[/quote]
Źródło: forum.niedziela.nl/viewtopic.php?t=8012